Zmień rozmiar tekstu   Drukuj

stabilizator poprzeczny

Piszcie tu o wszystkim sensownym co ma związek z Colinem 4.

stabilizator poprzeczny

Postprzez grzesiobiker » Pt, 6 sie 2004, 14:37

stabilizator poprzeczny - co to takiego?
grzesiobiker
 
Posty: 84
Dołączył(a): 02 sierpnia 2004
Wiek: 0

Re: stabilizator poprzeczny

Postprzez Paweł Kaluscha » So, 7 sie 2004, 01:34

grzesiobiker napisał(a):stabilizator poprzeczny - co to takiego?


Stabilizator(poprzeczny) jest w wiekszosci cywilnych aut. Bez niego nie przejechalbys w miare szybko zadnego zakretu. Sluzy on do ograniczenia przechylania sie auta na zakretach. To tak jakby miedzy dwoma amortyzatorami rozciagnac kawal dosc sprezystego preta (na tyle sprezystego ze stabilizator nie gnie sie tylko po przekroczeniu granicznych sil wytrzymalosci-peka) Działla on głownie na skrecanie. Gdy cisniemy fura np. po lewym luku to sprezyna lewego kola jest bardziej odciazona niz sprezyna kola prawego(sila odsrodkowa). Stabilizator ma za zadanie zmniejszyc te roznice. Bez stabilizatora samochod bylby nie do prowadzenia. Jesli chodzi o ustawienia to wydaje mi sie ze miekszy powinien byc na luzne nawierzchnie.
Egzystuję dzięki RBR. Cieszyć się czy płakać?(...)
Avatar użytkownika
Paweł Kaluscha
 
Posty: 3980
Dołączył(a): 16 maja 2004
Lokalizacja: z WRCławia
Wiek: 0

Postprzez grzesiobiker » So, 7 sie 2004, 08:54

dokladne wyjasnienie. Dzieki!
grzesiobiker
 
Posty: 84
Dołączył(a): 02 sierpnia 2004
Wiek: 0

Re: stabilizator poprzeczny

Postprzez Jarek Cebula » So, 7 sie 2004, 12:43

pkc napisał(a):
grzesiobiker napisał(a):stabilizator poprzeczny - co to takiego?


Stabilizator(poprzeczny) jest w wiekszosci cywilnych aut. Bez niego nie przejechalbys w miare szybko zadnego zakretu. Sluzy on do ograniczenia przechylania sie auta na zakretach. To tak jakby miedzy dwoma amortyzatorami rozciagnac kawal dosc sprezystego preta (na tyle sprezystego ze stabilizator nie gnie sie tylko po przekroczeniu granicznych sil wytrzymalosci-peka) Działla on głownie na skrecanie. Gdy cisniemy fura np. po lewym luku to sprezyna lewego kola jest bardziej odciazona niz sprezyna kola prawego(sila odsrodkowa). Stabilizator ma za zadanie zmniejszyc te roznice. Bez stabilizatora samochod bylby nie do prowadzenia. Jesli chodzi o ustawienia to wydaje mi sie ze miekszy powinien byc na luzne nawierzchnie.


wyjaśnienie dokładne choć w CMR4 równie to bywa ja zawsze mam stabilizaator usatwiony na najbardziej miekko nawet na asfaltach:) a jak ustawie twardziej to czasy mam gorsze:)

(GP) Jarek Cebula
Avatar użytkownika
Jarek Cebula
 
Posty: 2685
Dołączył(a): 05 grudnia 2003
Lokalizacja: Baile Átha Cliath
Wiek: 0

Postprzez zenont » So, 7 sie 2004, 14:03

A ja zawsze na twardo - mam wrazenie ze z miekkim stabilizatorem moze jezdzi sie bardzije plynnie ale za to bardziej sie uslizguje a tego nie lubie
zenont
 
Posty: 432
Dołączył(a): 09 kwietnia 2004
Lokalizacja: Warszawa
Wiek: 0

Re: stabilizator poprzeczny

Postprzez Paweł Kaluscha » So, 7 sie 2004, 16:02

(GP) Jarek Cebula napisał(a):
pkc napisał(a):
grzesiobiker napisał(a):stabilizator poprzeczny - co to takiego?


Stabilizator(poprzeczny) jest w wiekszosci cywilnych aut. Bez niego nie przejechalbys w miare szybko zadnego zakretu. Sluzy on do ograniczenia przechylania sie auta na zakretach. To tak jakby miedzy dwoma amortyzatorami rozciagnac kawal dosc sprezystego preta (na tyle sprezystego ze stabilizator nie gnie sie tylko po przekroczeniu granicznych sil wytrzymalosci-peka) Działla on głownie na skrecanie. Gdy cisniemy fura np. po lewym luku to sprezyna lewego kola jest bardziej odciazona niz sprezyna kola prawego(sila odsrodkowa). Stabilizator ma za zadanie zmniejszyc te roznice. Bez stabilizatora samochod bylby nie do prowadzenia. Jesli chodzi o ustawienia to wydaje mi sie ze miekszy powinien byc na luzne nawierzchnie.


wyjaśnienie dokładne choć w CMR4 równie to bywa ja zawsze mam stabilizaator usatwiony na najbardziej miekko nawet na asfaltach:) a jak ustawie twardziej to czasy mam gorsze:)

Colin is Colin... a pozatym kto to wie jak tak naprawde jest w realu? Profesjonalisci.

(GP) Jarek Cebula
Egzystuję dzięki RBR. Cieszyć się czy płakać?(...)
Avatar użytkownika
Paweł Kaluscha
 
Posty: 3980
Dołączył(a): 16 maja 2004
Lokalizacja: z WRCławia
Wiek: 0

Postprzez grzesiobiker » So, 7 sie 2004, 16:14

w sumie racja. Rajdowym autem nie jeździłem więc pojęcia nie mam jak jest w realu.
grzesiobiker
 
Posty: 84
Dołączył(a): 02 sierpnia 2004
Wiek: 0


Powrót do Colin McRae Rally 4 PC & PS2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron